Autor o przepisie
Ciastka serowe z jabłkami to jeden z tych wypieków, które pachną domem od pierwszej minuty pieczenia. Delikatne, lekko warstwowe ciasto na twarogu przyjemnie kruszy się pod zębami, a środek z jabłek i cynamonu pozostaje soczysty i aromatyczny. To klasyka, którą wiele osób kojarzy z zeszytami i książkami zakonnymi, gdzie przepisy są konkretne, sprawdzone i nastawione na niezawodny efekt. Właśnie dlatego ten wypiek tak często pojawia się na rodzinnych stołach – na święta, niedzielną kawę, szkolne kiermasze albo po prostu wtedy, gdy ma się ochotę na coś domowego. 😊
U mnie te ciasteczka serowe wracają regularnie od lat, bo w mojej rodzinie piekło się je, gdy tylko zaczynał się sezon na jabłka. Pamiętam, jak jeszcze jako nastolatka pomagałam w kuchni, podsypując stół mąką i podjadając ciepłe półksiężyce prosto z blachy. Dziś robię je po swojemu, ale z ogromnym szacunkiem do tradycji – receptura była wielokrotnie testowana w mojej kuchni i dopracowana tak, aby ciasto nie pękało, a nadzienie nie wypływało.
Warto też podkreślić, że w cieście serowym kluczowe są dwa elementy: dobrze odciśnięty twaróg i chłodzenie. Z perspektywy praktyki kulinarnej powiem wprost – jeśli twaróg jest zbyt wilgotny, trzeba dodać nieco więcej mąki, ale z umiarem, żeby nie stracić miękkości. A jeśli ciasto jest porządnie schłodzone, znacznie łatwiej się wałkuje, lepiej trzyma kształt i po upieczeniu daje ten przyjemny, kruchy efekt.
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Wybieram twaróg półtłusty i dokładnie go odciskam, aby ciasto nie zrobiło się klejące.
- Masło powinno być bardzo zimne, bo wtedy wypiek wychodzi bardziej kruchy i delikatny.
- Ciasto chłodzę co najmniej 30 minut, a w cieplejsze dni nawet 45 minut, żeby łatwo się wałkowało.
- Jabłka duszę krótko, tylko do zmięknięcia, aby nadzienie nie stało się wodniste.
- Wałkuję ciasto na grubość około 3 mm, bo wtedy ciasteczka są lekkie, a jednocześnie nie pękają.
- Brzegi dociskam dość stanowczo, dzięki czemu półksiężyce nie rozchodzą się w piekarniku.
- Piekarnik nagrzewam wcześniej, bo start w gorącym piecu poprawia strukturę ciastek.
- Cukrem pudrem oprószam dopiero po wystudzeniu, aby nie wsiąknął i nie zrobił się mokry.