Autor o przepisie
Ciastka półfrancuskie z twarogiem i jabłkami to jeden z tych wypieków, które robią wrażenie, choć powstają z prostych składników i bez skomplikowanych technik. Kluczowy jest tu kontrast: chrupiące, listkujące ciasto na zewnątrz i delikatne, waniliowe wnętrze z twarogu oraz jabłek. Dzięki temu ciasteczka są lekkie, przyjemnie maślane i świetnie sprawdzają się zarówno jako słodka przekąska do kawy, jak i szybki deser na rodzinne spotkanie. 🍏✨
W moim domu podobne ciastka pojawiały się szczególnie jesienią, kiedy jabłka były najsmaczniejsze i najtańsze. Pamiętam, jak jeszcze jako nastolatka podkradałam z blachy pierwsze sztuki „na próbę”, zanim zdążyły całkiem ostygnąć, bo ten zapach pieczonego jabłka i wanilii był po prostu nie do przeoczenia. Dziś wracam do tego przepisu regularnie, a każdą partię dopracowałam tak, by nadzienie nie wypływało, a ciasto równo się rumieniło. To receptura, którą mam z rodzinnych zapisków, wielokrotnie testowana w mojej kuchni i sprawdzona na gościach.
W tym przepisie stawiam na twaróg półtłusty, bo daje najlepszą równowagę między kremowością a stabilnością masy. Jabłka warto dobrać bardziej kwaskowe, aby przełamały słodycz i dodały świeżości. Dobrze wykonane ciastka półfrancuskie powinny być wyraźnie napuszone, warstwowe i kruche na brzegach, a jednocześnie nie suche w środku.
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Ciasto francuskie trzymam w lodówce do ostatniej chwili, bo zimne lepiej się listkuje i nie traci warstw.
- Twaróg odciskam z nadmiaru serwatki, aby masa serowa była gęsta i nie rozmiękczała spodu ciastek.
- Jabłka podsmażam krótko, żeby odparować sok i uniknąć wypływania nadzienia podczas pieczenia.
- Blachę wykładam papierem i zachowuję odstępy, bo ciastka wyraźnie rosną w wysokiej temperaturze.
- Smarowanie jajkiem wykonuję cienko, ponieważ zbyt gruba warstwa potrafi „skleić” warstwy ciasta na brzegach.
- Piekarnik nagrzewam wcześniej do wysokiej temperatury, bo to ona odpowiada za szybkie wyrastanie i chrupkość.
- Cukier gruby lub perłowy dodaję na sam koniec przed pieczeniem, aby nie rozpuścił się zbyt szybko i dał ładną skorupkę.