Autor o przepisie
Makaron z ndują i ricottą to jedno z tych włoskich dań, które robią wrażenie, choć powstają z kilku prostych składników. Pikantna, smarowna kiełbasa nduja z południa Włoch nadaje sosowi głębię i przyjemne ciepło, a ricotta łagodzi ostrość, tworząc aksamitną, kremową konsystencję. To idealny przepis na szybki obiad w tygodniu, ale też na kolację, kiedy masz ochotę na coś wyrazistego, aromatycznego i „restauracyjnego” w smaku. 🌶️🍝.
U mnie ten makaron stał się ratunkiem na dni, kiedy wracam późno i potrzebuję czegoś błyskawicznego, a jednocześnie porządnie sycącego. Pierwszy raz zrobiłam go po rozmowie z wujkiem, który przez lata pracował we Włoszech i zawsze powtarzał, że najlepsze sosy powstają na patelni w 15 minut, pod warunkiem że dobrze poprowadzi się smak tłuszczu, pomidorów i skrobi z makaronu. Od tamtej pory dopracowałam proporcje tak, żeby ostrość była wyraźna, ale nie dominująca, a sos gładki i stabilny. Ten przepis jest przeze mnie wielokrotnie przetestowany, a domownicy proszą o niego regularnie, więc wiem, że działa i daje powtarzalny efekt. 😊.
W tym daniu kluczowe jest połączenie dwóch technik: krótkiego „rozpuszczenia” ndui w oliwie oraz dokończenia makaronu w sosie z dodatkiem wody z gotowania. Dzięki temu sos pomidorowy z ndują otula wstążki makaronu, a ricotta nie robi się grudkowata, tylko pięknie emulguje. Jeśli lubisz kuchnię włoską i kremowe sosy do makaronu, ten wariant zdecydowanie warto mieć pod ręką.
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Wybierzesz makaron o dużej powierzchni, np. pappardelle lub tagliatelle, bo lepiej „łapie” kremowy sos.
- Zostawisz kubek wody z gotowania makaronu, bo to naturalny zagęstnik dzięki skrobi.
- Nduję podgrzejesz krótko na oliwie, aż się rozpuści i odda aromat, ale jej nie przypalisz.
- Ricottę dodasz poza najmocniejszym ogniem, aby sos pozostał aksamitny i nie zwarzył się.
- Doprawisz ostrożnie solą, ponieważ nduja i parmezan same wnoszą słoność.
- Sos utrzymasz w ruchu, mieszając makaron na patelni, żeby składniki dobrze się połączyły i powstała emulsja.
- Rukolę dorzucisz na sam koniec lub podasz osobno, bo ma dodać świeżości, a nie się rozgotować.