Autor o przepisie
Wołowina bulgogi to jeden z tych koreańskich klasyków, które pachną już w trakcie smażenia i momentalnie robią apetyt. Charakterystyczna, lekko słodka marynata na bazie sosu sojowego, czosnku i imbiru szybko karmelizuje się na patelni, a mięso zostaje soczyste, delikatne i intensywnie „umami”. W tej wersji łączę bulgogi z makaronem udon, czyli sprężystymi, grubymi kluskami, które genialnie łapią sos i zamieniają całość w sycący, rozgrzewający obiad w stylu comfort food.
Uwielbiam ten przepis szczególnie w dni, kiedy mam ochotę na coś „jak z dobrej azjatyckiej knajpki”, ale bez wielogodzinnego stania w kuchni. Pierwszy raz zrobiłam go po inspiracji domową kuchnią koreańską, a potem dopracowywałam proporcje kilka razy, aż uzyskałam dokładnie ten efekt: miękka wołowina, warzywa al dente i sos, który otula udon jak jedwab. To danie mam też „sprawdzone rodzinie” – kiedy wjeżdża na stół, miski znikają szybciej niż zdążę dosypać sezamu 😄.
Warto wiedzieć, że w wielu domach w Korei do zmiękczania mięsa używa się owoców bogatych w enzymy, np. gruszki. Dlatego w mojej marynacie pojawia się starta gruszka nashi: daje delikatną owocową słodycz, a jednocześnie naturalnie kruszy włókna mięsa. Dzięki temu nawet bardzo cienkie plasterki wołowiny po krótkim, mocnym smażeniu pozostają wyjątkowo kruche i soczyste.
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Wybieraj wołowinę z rostbefu lub antrykotu, bo te elementy dobrze znoszą szybkie smażenie na dużym ogniu.
- Podmroź mięso 20–30 min, wtedy łatwiej pokroisz je w naprawdę cienkie plasterki.
- Krojenie w poprzek włókien sprawia, że wołowina po usmażeniu jest delikatniejsza.
- Starta gruszka nashi działa jak naturalny zmiękczacz, więc nie pomijaj jej, jeśli zależy Ci na kruchości.
- Nie przeładowuj patelni, bo mięso zamiast się obsmażyć zacznie się dusić.
- Smaż na bardzo dużej mocy i krótko, żeby marynata się skarmelizowała, a mięso nie straciło soczystości.
- Udon dodawaj na końcu razem z odrobiną wody z gotowania, bo skrobia z makaronu pięknie zagęści sos.
- Sezam najlepiej podprażyć na suchej patelni, wtedy ma intensywniejszy aromat.
- Doprawianie rób na końcu, bo sos sojowy potrafi mocno dosolić całe danie.