Autor o przepisie
Karkówka pieczona w sosie słodko-kwaśnym to jeden z tych domowych obiadów, które robią wrażenie bez skomplikowanych technik. Mięso wychodzi delikatne, soczyste i mięciutkie, a warzywa przechodzą aromatem sosu, tworząc gęstą, błyszczącą, pomidorową zalewę z wyraźną nutą czosnku i wędzonej papryki. To danie świetnie pasuje do ziemniaków, ryżu albo kaszy, a na drugi dzień smakuje jeszcze lepiej, bo smaki zdążają się „przegryźć” 😊.
W moim domu ten sposób na karkówkę pojawiał się zawsze wtedy, gdy chciałam nakarmić całą rodzinę bez stania godzinami przy patelni. Z czasem dopracowałam proporcje sosu i kolejność układania warstw w naczyniu tak, żeby mięso nie wyschło, a pieczarki i papryka zachowały jędrność. Przepis robię regularnie i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest wielokrotnie przetestowany — i rodzinny, i „na gości”.
Od strony kulinarnej klucz tkwi w dwóch rzeczach: pieczeniu pod przykryciem oraz odpowiednio zbalansowanym sosie. Ketchup daje słodycz i gładkość, koncentrat wzmacnia pomidorowy smak, ocet podbija świeżość, a musztarda dodaje głębi. Jeśli trzymasz się tych zasad, karkówka z piekarnika praktycznie nie ma prawa wyjść sucha.
Wskazówki dotyczące gotowania
- Karkówkę kroję w plastry o podobnej grubości, wtedy wszystkie kawałki dochodzą równomiernie.
- Mięso doprawiam przed układaniem w naczyniu, żeby sól i pieprz nie „zginęły” w sosie.
- Warzywa układam warstwami, bo dolna część szybciej mięknie, a górna zachowuje lepszą strukturę.
- Naczynie zawsze przykrywam, ponieważ para wodna pomaga zmiękczyć włókna karkówki.
- Po upieczeniu daję daniu 10–15 min odpoczynku, dzięki czemu sos lekko gęstnieje, a mięso łatwiej się kroi.
- Jeśli planuję podać danie następnego dnia, chłodzę je w całości w naczyniu, a potem odgrzewam powoli w 170°C.
- Smak sosu kontroluję przed pieczeniem, bo ketchupy mają różną słodycz i kwasowość.
- Czosnek ścieram drobno, aby równomiernie rozszedł się w sosie i nie dawał ostrych „kieszonek” smaku.