Autor o przepisie
Szynka pieczona w plastrach z cebulą to jedno z tych klasycznych, domowych dań kuchni polskiej, które robią wrażenie prostotą, a smakiem potrafią spokojnie konkurować z bardziej „odświętnymi” pieczeniami. Sekret tkwi w dwóch rzeczach: dobrze dobranym mięsie oraz cebuli doprowadzonej do miękkości i lekkiej słodyczy, która później zamienia się w aromatyczny sos. Tak przygotowana szynka jest soczysta, delikatna i świetnie łączy się z dodatkami typu kluski śląskie, ziemniaki, kasza albo kromka dobrego chleba. 😋
U mnie w domu ten sposób pieczenia plastrów szynki wraca regularnie, zwłaszcza gdy chcę zrobić „obiad jak u mamy”, ale bez stania godzinami przy garach. Pierwszy raz robiłam go jeszcze z notatek mojej babci, tylko dopracowałam proporcje płynu, żeby sos zawsze wychodził gładki i nie „uciekał” z formy. Od tamtej pory przepis testowałam wielokrotnie w różnych piekarnikach i naczyniach, a efekt jest powtarzalny: mięso nie wysycha, a cebula robi całą robotę.
To danie jest też praktyczne. Plastry szynki pieką się szybciej niż duży kawałek, łatwiej je doprawić równomiernie, a po upieczeniu wygodnie porcjuje się je od razu na talerze. Z punktu widzenia techniki kulinarnej ważne jest krótkie podduszenie cebuli przed pieczeniem i kontrola ilości płynu, bo wtedy powstaje naturalny sos pieczeniowy, a nie wodnista zalewa. Jeśli lubisz mięso w sosie, ale nie chcesz panierowania ani smażenia kotletów, to będzie strzał w dziesiątkę. ✅
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Wybierałam plastry szynki o grubości około 1,5 cm, bo nie przesuszają się tak łatwo jak cienkie plastry.
- Doprawiałam mięso wcześniej, a sól dodawałam z wyczuciem, bo bulion i musztarda też wnoszą słoność.
- Cebulę podsmażałam do zeszklenia i lekkiego zrumienienia, bo wtedy sos ma głębszy smak.
- Naczynie do pieczenia przykrywałam na pierwszą część pieczenia, aby para utrzymała soczystość mięsa.
- Jeśli sos miałam zbyt rzadki, zagęszczałam go mąką rozmieszaną w zimnej wodzie i krótko dopiekałam bez przykrycia.
- Temperaturę pieczenia trzymałam umiarkowaną, bo zbyt wysoka szybko wysusza plastry szynki.
- Mięso po upieczeniu odkładałam na 5–10 min, aby soki równomiernie się rozeszły.