Autor o przepisie
Gulasz z mięsa mielonego do ziemniaków to jeden z tych domowych obiadów, które robią się „same”, a smakują jak po długim gotowaniu. Jest treściwy, rozgrzewający i bardzo praktyczny, bo łączy w sobie mięso, warzywa i aromatyczny sos, który świetnie otula ugotowane ziemniaki. To danie kojarzy mi się z kuchnią codzienną, taką bez nadęcia, za to pełną smaku, w której liczy się prostota, dobre przyprawy i porządne podsmażenie mięsa. 🥔🥄
U mnie w domu podobny gulasz pojawiał się szczególnie wtedy, gdy trzeba było nakarmić całą rodzinę po długim dniu. Pamiętam, jak mama dorzucała do garnka paprykę i odrobinę koncentratu pomidorowego, a na koniec zawsze poprawiała smak majerankiem. Do dziś robię go w bardzo podobny sposób, tylko dopracowałam kilka detali technicznych, żeby sos był bardziej aksamitny, a mięso soczyste. Ten przepis mam sprawdzony wielokrotnie, bo regularnie wraca na nasz stół i nigdy nie zawodzi. 😊
Warto wiedzieć, że w gulaszu z mięsa mielonego kluczowe są dwa momenty: intensywne podsmażenie mięsa (żeby zbudować smak) oraz spokojne duszenie (żeby sos „dojrzał”). Jeśli dopilnuje się tych etapów, nawet z prostych składników powstaje danie o głębokim, domowym aromacie.
Wskazówki dotyczące gotowania
- Mięso mielone podsmażam na większym ogniu, aż wyraźnie się zrumieni, bo to właśnie wtedy powstaje najwięcej smaku.
- Cebulę solę dopiero po lekkim zeszkleniu, dzięki czemu nie puszcza wody zbyt wcześnie i lepiej się karmelizuje.
- Paprykę dodaję pod koniec smażenia warzyw, aby zachowała kolor i słodycz.
- Koncentrat pomidorowy krótko przesmażam, bo wtedy traci surową kwasowość i daje głębszy smak sosu.
- Gdy sos ma być gęstszy, sięgam po odrobinę mąki albo skrobi, ale zawsze najpierw rozprowadzam ją w zimnej wodzie.
- Majeranek i zioła dodaję pod koniec duszenia, żeby aromat był wyraźny, a nie „wygotowany”.
- Jeśli gulasz wychodzi zbyt kwaśny, równoważę go szczyptą cukru lub słodką papryką, zamiast dosypywać soli.