Autor o przepisie
Gulasz z mięsa mielonego wołowego to domowy klasyk, który łączy w sobie wygodę szybkiego przygotowania z głębokim, „duszonym” smakiem znanym z tradycyjnych gulaszy. Zamiast długo krojonej wołowiny wykorzystuje się tutaj dobrej jakości wołowinę mieloną, dzięki czemu potrawa szybciej mięknie i świetnie chłonie aromaty papryki, cebuli oraz pomidorów. To danie idealnie sprawdza się na obiad dla całej rodziny, na chłodniejsze dni, a także wtedy, gdy ma być sycąco, rozgrzewająco i bez stresu.
U mnie w domu takie gulasze robiło się „na bogato” w dużym garnku, bo następnego dnia smak bywa jeszcze lepszy. Pamiętam, jak babcia uczyła mnie, że najważniejsza jest cierpliwość w podsmażaniu cebuli i porządne odparowanie płynów przed wlaniem bulionu. Gdy zaczęłam gotować sama, wróciłam do tej metody i dopracowałam proporcje przypraw tak, aby gulasz wychodził gęsty, ciemny i wyraźnie paprykowy. Ten przepis jest przeze mnie wielokrotnie testowany i naprawdę „trzyma” smak, nawet jeśli robi się go w tygodniu po pracy 🙂.
W polskich domach gulasz często podaje się z kaszą, ziemniakami albo kluskami. Ja szczególnie lubię wersję z knedlami albo kluskami na parze, bo świetnie zbierają sos, ale równie dobrze pasują też kopytka lub kromka dobrego chleba. To danie wpisuje się w nurt kuchni domowej i kuchni polskiej, a jednocześnie nawiązuje do tradycji gulaszowych potraw znanych w Europie Środkowej.
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Mięso mielone wołowe powinno mieć trochę tłuszczu, najlepiej około 10–15%, bo wtedy gulasz pozostaje soczysty i aromatyczny.
- Cebulę warto smażyć cierpliwie do wyraźnego zeszklenia i lekkiego zrumienienia, bo to buduje słodycz sosu.
- Paprykę słodką dodaje się na chwilę przed płynami, aby uwolniła aromat, ale nie zdążyła się przypalić i zgorzknieć.
- Koncentrat pomidorowy dobrze jest krótko przesmażyć, bo wtedy traci surowy posmak i wzmacnia głębię gulaszu.
- Bulion dolewa się stopniowo, a całość spokojnie pyrka pod przykryciem, żeby smaki miały czas się połączyć.
- Gęstość sosu reguluje się pod koniec redukcją lub niewielką ilością mąki rozmieszanej w zimnej wodzie.
- Gulasz najlepiej doprawia się na samym końcu, kiedy sos już odparuje, bo w trakcie duszenia smaki się intensyfikują.
- Natka pietruszki albo majeranek dodane przed podaniem odświeżają smak i przełamują ciężkość potrawy.