Autor o przepisie
Kurczak w sosie sojowym to jedna z tych potraw kuchni chińskiej, które pachną domem, spokojem i „komfortowym” jedzeniem od pierwszej minuty duszenia. Tutaj wszystko gra: udka z kurczaka gotują się wolno w mieszance jasnego i ciemnego sosu sojowego, wina Shaoxing i korzennych przypraw, a potem mięso rozpada się na soczyste włókna, które idealnie kleją się do ryżu jaśminowego. Do tego dokładam moją ulubioną sztuczkę na odczarowanie brukselki 😅 — cienko posiekaną, krótko zblanszowaną i dosłownie chwilę przesmażoną w woku, żeby była chrupiąca, lekka i wciągająca.
Ten przepis dopracowałam w domu w kilku podejściach, bo zależało mi na sosie, który będzie jednocześnie głęboki, lśniący i nieprzesadnie słony. Pierwszy raz zrobiłam go po weekendzie, kiedy wróciłam zmęczona i miałam ochotę na coś rozgrzewającego, ale bez ciężkości. W kuchni uniósł się zapach anyżu, imbiru i karmelizowanej soi, a ja już wiedziałam, że będę do tego wracać. Od tamtej pory to jedno z moich pewniaków na obiad dla rodziny i gości — zawsze znika do ostatniej kropli sosu.
Warto dodać, że takie wolno duszone mięsa są mocno zakorzenione w tradycji domowej kuchni Azji. U mnie to też „rodzinny typ przepisu”: bazę sosu podkradam z notatek, które krążą u nas w domu przy okazji dań duszonych, a proporcje dopasowałam tak, by smak był powtarzalny i stabilny za każdym razem.
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Sparzenie skóry wrzątkiem napina ją i pomaga pozbyć się drobnych zanieczyszczeń, dzięki czemu sos smakuje czyściej.
- Ciemny sos sojowy odpowiada za kolor i głębię, a jasny za słoność i „sojowy” charakter, dlatego warto użyć obu.
- Szalotki, imbir i czosnek najpierw tylko krótko poddusz, bo mają oddać aromat, a nie się przypalić.
- Wino Shaoxing dodaje typowego „chińskiego” tła smaku, ale najważniejsze jest, by sos potem gotował się spokojnie i długo.
- Duszenie na minimalnym ogniu daje soczyste mięso i nie mętnieje sos, bo tłuszcz nie „rozbija” się zbyt mocno.
- Skrobię zawsze rozprowadź w zimnej wodzie i dodawaj do gorącego sosu małymi porcjami, mieszając, aż pojawi się połysk.
- Brukselkę potraktuj krótko: blanszowanie ma ją tylko zmiękczyć na tyle, by w woku została chrupiąca.
- Mandolina jest genialna do brukselki, ale trzymaj palce z dala od ostrza i używaj uchwytu ochronnego.
- Ryż jaśminowy wypłucz do czystej wody, bo wtedy będzie sypki i nie sklei się w grudki.
- Orzeszki praż na suchej patelni, pilnując ich cały czas, bo z jasnych w spalone robią się w kilkanaście sekund.