Autor o przepisie
Makaron tagliatelle z kurczakiem, szpinakiem i suszonymi pomidorami to danie, które łączy domową wygodę z restauracyjnym efektem. Kremowy sos śmietankowy otula wstążki makaronu, a intensywne suszone pomidory dodają wyrazistości, której często brakuje szybkim obiadom z patelni. Szpinak równoważy całość świeżością, a czosnek i przyprawy podkręcają aromat bez konieczności długiego gotowania. To świetna propozycja na obiad w tygodniu, kiedy zależy Ci na czymś sycącym, ale nadal lekkim i „nieprzekombinowanym”. 😊
U mnie ten przepis wraca regularnie, bo jest niezawodny w sytuacjach „nie mam czasu, a chcę zjeść coś naprawdę dobrego”. Pierwszy raz zrobiłam go po rodzinnym spotkaniu, gdy w lodówce zostały suszone pomidory i śmietanka, a ja chciałam szybko nakarmić wszystkich czymś konkretnym. Od tamtej pory dopracowałam proporcje sosu i moment doprawiania, żeby smak był powtarzalny za każdym razem. Ten wariant był wielokrotnie testowany w mojej kuchni i spokojnie mogę powiedzieć, że to jeden z tych przepisów, które „same się robią”, a efekt zawsze cieszy.
Warto też spojrzeć na to danie od strony techniki. Kluczem jest odpowiednie podsmażenie kurczaka, aby zamknąć soki w mięsie, oraz wykorzystanie wody z gotowania makaronu do idealnego połączenia sosu z tagliatelle. To drobiazgi, ale właśnie one robią różnicę między poprawnym makaronem a makaronem, który znika z talerzy w ciszy.
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Solisz wodę do makaronu hojnie, bo to jedyny moment, gdy doprawiasz sam makaron od środka.
- Zachowujesz około 100 ml wody z gotowania makaronu, bo pomaga połączyć sos i nadaje mu jedwabistą konsystencję.
- Kurczaka smażysz na dość mocnym ogniu, żeby się zrumienił, a nie „udusił” we własnym soku.
- Czosnek dodajesz krótko, aby nie zrobił się gorzki i nie zdominował sosu.
- Suszone pomidory odsączasz z nadmiaru oleju, jeśli są w zalewie, dzięki czemu sos nie będzie zbyt ciężki.
- Szpinak wrzucasz na sam koniec, bo potrzebuje tylko chwili, aby zmięknąć i zachować kolor.
- Śmietankę podgrzewasz łagodnie, aby sos się nie zwarzył, zwłaszcza gdy używasz niższej zawartości tłuszczu.
- Dla bezpieczeństwa kurczak powinien być dobrze wysmażony, bez różowego środka, a w razie wątpliwości możesz celować w temperaturę około 74°C w najgrubszym kawałku.