Autor o przepisie
Makaron z burratą i szpinakiem to jedno z tych dań kuchni włoskiej, które robi wrażenie „restauracyjne”, a w domu powstaje z kilku prostych składników. Klucz tkwi w detalu: dobrze doprawionym sosie na bazie pomidorów, odpowiednio podsmażonym czosnku oraz wodzie z gotowania makaronu, która naturalnie zagęszcza i łączy wszystko w jedwabisty, kremowy sos. Burrata nie jest tu tylko dodatkiem – to ser, który po delikatnym rozcięciu tworzy aksamitną „kołderkę” na gorącym makaronie, a ze szpinakiem daje smak świeży, lekko maślany i bardzo harmonijny.
Ten przepis dopracowałam po wielu próbach, bo zależało mi, żeby sos był wyrazisty, ale nie ciężki, a burrata zachowała swoją delikatność. Najczęściej robię go wtedy, gdy chcę przygotować szybki obiad bez mięsa, który nadal jest sycący i elegancki. Pierwszy raz podałam taki makaron na rodzinnej kolacji – pamiętam, jak wszyscy ucichli po pierwszym kęsie, a potem zaczęły się pytania, co dodałam do sosu, że jest tak „kremowy”, mimo że nie ma w nim śmietanki. Od tamtej pory to jedno z moich pewniaków, sprawdzone i powtarzalne, a jednocześnie zawsze robi efekt wow. 😊
W mojej kuchni takie dania są „z rodzinnej półki” – proste, ale dopieszczone techniką. Włosi powiedzieliby, że liczy się metoda, nie liczba składników, i dokładnie tak do tego podchodzę: odpowiednia kolejność, kontrola temperatury i doprawienie na końcu robią całą robotę.
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Makaron gotuję al dente, bo po połączeniu z sosem jeszcze chwilę pracuje na patelni.
- Wodę z gotowania makaronu solę mocno, aż będzie miała smak „jak morze”.
- Zostawiam minimum 150 ml wody z makaronu, bo to ona emulguje sos i nadaje mu aksamitną konsystencję.
- Czosnek podsmażam krótko na średnim ogniu, żeby nie nabrał goryczki.
- Szpinak dodaję na samym końcu i tylko go „zwiędczam”, aby pozostał soczysty i zielony.
- Burratę wyjmuję z lodówki 15 minut wcześniej, żeby była bardziej kremowa i aromatyczna.
- Sosem nie zalewam makaronu na talerzu, tylko łączę go na patelni, dzięki czemu wszystko jest równomiernie doprawione.
- Jeśli pomidory są kwaśne, równoważę smak szczyptą cukru i odrobiną masła.
- Pieprz mielę świeżo na koniec, bo wtedy pachnie najmocniej i podbija smak sera.