Autor o przepisie
Makaron w sosie z buraka i fety z burratą oraz pistacjami to danie, które robi wrażenie od pierwszego spojrzenia, a smakuje jeszcze lepiej, niż wygląda. Intensywnie różowy, kremowy sos przyjemnie otula rigatoni, a delikatna burrata dodaje mu aksamitności i „restauracyjnego” charakteru. Słony akcent fety równoważy naturalną słodycz buraka, a pistacje wnoszą chrupkość i lekko maślany aromat.
Ten przepis jest ze mną od kilku sezonów, bo regularnie wracam do niego, kiedy potrzebuję szybkiego, wegetariańskiego obiadu, który jednocześnie wygląda jak z dobrej trattorii. Pierwszy raz zrobiłam go po rodzinnym spotkaniu, na którym zostało mi kilka ugotowanych buraków i kawałek fety. Dodałam wtedy jogurt dla lekkości, a burratę położyłam na wierzch „na próbę”. Efekt był tak dobry, że od tamtej pory dopracowałam proporcje i przetestowałam je wielokrotnie, także dla gości, którzy zawsze pytają o przepis. 😊
Od strony technicznej to bardzo wdzięczne danie: sos przygotowuje się w kilka minut w blenderze, a klucz do sukcesu tkwi w odpowiedniej temperaturze podgrzewania i w wodzie po makaronie, która stabilizuje kremową konsystencję. To właśnie ta woda, bogata w skrobię, sprawia, że sos z buraka i fety staje się jedwabisty i dobrze łączy się z makaronem.
Wskazówki dotyczące gotowania
- Makaron warto gotować al dente, bo później jeszcze przez chwilę dochodzi w sosie.
- Woda po makaronie jest „tajnym składnikiem”, więc koniecznie zostawia się kilka łyżek do regulowania gęstości sosu.
- Czosnek powinien tylko lekko się zarumienić, bo zbyt mocno przypieczony wprowadza gorycz.
- Sos najlepiej podgrzewa się na małym ogniu, aby jogurt się nie zwarzył, a feta nie zrobiła się grudkowata.
- Burratę dodaje się na końcu, już na talerzu, żeby zachowała kremowe wnętrze.
- Pistacje sieka się dość grubo, aby były wyczuwalne i dawały przyjemną chrupkość.
- Jeśli buraki są bardzo słodkie, warto dodać odrobinę pieprzu więcej, aby smak był pełniejszy.