Autor o przepisie
Makaron z burratą i cukinią to danie, które łączy lekkość sezonowych warzyw z aksamitną, kremową konsystencją sera burrata. Delikatna cukinia w sosie sprawia, że całość jest świeża i nieprzytłaczająca, a jednocześnie sycąca jak porządny włoski obiad. To świetny wybór na szybki posiłek po pracy, romantyczną kolację albo wtedy, gdy masz ochotę na coś “restauracyjnego” bez wychodzenia z domu. 😍
U mnie ten przepis wraca szczególnie latem, kiedy cukinia jest jędrna, soczysta i naprawdę pachnie warzywniakiem. Pierwszy raz zrobiłam go z myślą o rodzinnej kolacji, bo chciałam podać coś prostego, ale efektownego. Burrata wylądowała na środku półmiska trochę spontanicznie, a po przekrojeniu rozpłynęła się w gorącym makaronie tak pięknie, że od tamtej pory to mój sprawdzony “pewniak” na zachwyt przy stole. Ten wariant dopracowywałam kilka razy, aż uzyskałam balans między słodyczą pomidorów, delikatnością cukinii i wyrazistym pieprzem. To jest przepis przetestowany, a inspiracja do łączenia cukinii z kremowym serem przewija się u nas w domu od lat, bo moja mama często robiła warzywa “na gęsto”, dokładnie tak, żeby sos oblepiał makaron.
W kuchni liczą się detale: właściwe odparowanie cukinii, dobrze doprawiona baza i odrobina wody z gotowania makaronu, która działa jak naturalny “klej” łączący sos z makaronem. Jeśli zależy Ci na kremowości bez przesady i na smaku, który jest czysty, ale nie nudny, ten przepis będzie strzałem w dziesiątkę. 😊
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Wybieram cukinię średniej wielkości, bo ma mniej pestek i daje delikatniejszy, bardziej kremowy sos.
- Solę cukinię dopiero na patelni, ponieważ wcześniejsze solenie szybciej wypuszcza wodę i trudniej ją odparować.
- Podsmażam koncentrat pomidorowy przez kilkadziesiąt sekund, bo wtedy traci surowy posmak i robi się głębszy w smaku.
- Zostawiam trochę wody z gotowania makaronu, ponieważ skrobia naturalnie zagęszcza sos i poprawia jego przyczepność.
- Dodaję burratę na sam koniec, żeby się tylko lekko ogrzała i pozostała kremowa, a nie całkiem rozpuszczona.
- Doprawiam pieprzem odważniej niż zwykle, bo burrata jest łagodna i lubi wyraziste tło.
- Używam dobrej oliwy z oliwek do wykończenia, bo jej aromat jest tu równie ważny jak ser.