Autor o przepisie
Makaron z ricottą i pomidorkami to jedno z tych dań, które łączy komfort jedzenia z lekkością i świeżością składników. Delikatna ricotta tworzy kremowy sos bez ciężkiej śmietany, a pomidorki koktajlowe wnoszą naturalną słodycz i soczystość. W tej wersji dokładam jeszcze szpinak i cukinię, dzięki czemu całość jest bardziej warzywna, a jednocześnie nadal szybka, idealna na obiad w tygodniu albo kolację po długim dniu. 🌿🍅
Robię ten makaron od lat, bo w moim domu zawsze sprawdzał się jako „ratunek” wtedy, gdy lodówka nie świeciła pustkami, ale czasu było mało. Pamiętam, jak pierwszy raz podałam go bliskim w niedzielę, kiedy chciałam przygotować coś lekkiego po bardziej sycącym śniadaniu. Zniknął z misek w kilka minut, a prośba była tylko jedna: „Zapisz, bo chcemy powtórkę”. Od tamtej pory dopracowałam proporcje i przetestowałam kilka wariantów, aż wyszła wersja, do której wracam najczęściej. ❤️
Od strony technicznej to danie opiera się na dwóch kuchennych zasadach: odpowiednio osolona woda do gotowania makaronu i odrobina wody z gotowania do emulgowania sosu. To właśnie skrobia z makaronu sprawia, że ricotta zamienia się w gładki, aksamitny krem, który idealnie oblepia rurki penne. Jeśli lubisz kuchnię włoską, to poczujesz tu ten charakter: proste składniki, ale dopilnowane w detalach.
Przepis jest wielokrotnie przeze mnie testowany w domowej kuchni, a sam pomysł na połączenie ricotty z pomidorkami mam z rodzinnych, prostych obiadów, gdzie liczyła się jakość produktu i szybkość przygotowania.
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Wodę do makaronu porządnie posolisz, bo to jedyny moment, kiedy doprawiasz makaron „od środka”.
- Pomidorki wrzucisz na patelnię dopiero po rozgrzaniu oliwy, wtedy szybciej się zrumienią i nie puszczą od razu całej wody.
- Ricottę rozprowadzisz wodą z gotowania makaronu, dzięki czemu sos stanie się jedwabisty i nie będzie się kruszył.
- Czosnku nie przypalisz, bo da gorycz, wystarczy mu krótka chwila w tłuszczu.
- Szpinak dodasz na końcu, aby zachował kolor i świeży smak.
- Skórkę z cytryny zetrzesz drobno i tylko z żółtej części, bo biała warstwa jest gorzka.
- Grzanki podsmażysz osobno, żeby pozostały chrupiące nawet po wymieszaniu z sosem.