Autor o przepisie
Spaghetti ragu alla bolognese to ten typ dania, które potrafi „postawić na nogi” po długim dniu: gęsty, mięsny sos, długo duszony na małym ogniu, otula makaron i ma w sobie wszystko, czego szukam w prawdziwym włoskim komforcie 🍝🇮🇹. W tej wersji idę krok dalej i robię też małe klopsiki, które najpierw łapią kolor w piekarniku, a potem kończą w aromatycznym ragu. Dzięki temu danie ma i głębię smaku, i świetną teksturę.
Ten przepis dopracowywałam kilka razy, aż osiągnęłam efekt, który kojarzy mi się z niedzielnym gotowaniem „na spokojnie” i z domem: powolne duszenie, zapach soffritto na oliwie i ta chwila, gdy do sosu trafia parmezan oraz skórki, które oddają maksimum umami 🧀. Pierwszy raz zrobiłam takie ragu, kiedy chciałam odtworzyć smak z małej trattorii, w której jadłam najlepsze bolognese w życiu. Wyszło dobrze, ale dopiero dodatek mleka, anchois i porządnego bulionu na kościach sprawił, że sos nabrał tej „aksamitnej mocy”, której szukałam. Od tamtej pory to jedno z moich pewniaków na rodzinny obiad.
Włoska tradycja podpowiada, że ragu najlepiej robić bez pośpiechu, na bazie klasycznego soffritto z cebuli, marchewki i selera naciowego, z dodatkiem wina i długiego duszenia. Ja trzymam się tych zasad, bo działają, a jednocześnie dbam o szczegóły, które robią różnicę: odpowiednie podsmażenie mięsa, kontrola redukcji wina i cierpliwość przy zagęszczaniu sosu. To przepis sprawdzony w mojej kuchni, wielokrotnie testowany i dopieszczony tak, aby wychodził powtarzalnie, nawet jeśli gotujesz go pierwszy raz.
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Mięso warto zmielić samodzielnie, bo masz kontrolę nad tłustością i strukturą, a sos wychodzi bardziej „mięsny” i soczysty.
- Klopsiki nie powinny być duże, bo mają się tylko zarumienić i później dojść w sosie, a nie wyschnąć.
- Soffritto siekaj naprawdę drobno, ponieważ warzywa mają się „rozpuścić” w sosie i zbudować słodycz oraz aromat.
- Wino zawsze odparowuj do momentu, aż przestanie pachnieć alkoholem, wtedy zostaje sama głębia smaku.
- Mleko dodane do ragu łagodzi kwasowość pomidorów i daje aksamitną konsystencję, to klasyczny trik w bolognese.
- Anchois nie robią rybnego smaku, tylko wzmacniają umami, dlatego warto dodać je na etapie soffritto.
- Sos duś na minimalnym ogniu, bo zbyt mocne gotowanie rozbije strukturę i odparuje płyn zanim smaki się połączą.
- Bulion na kościach i skórkach z parmezanu to mój profesjonalny skrót do „restauracyjnej” głębi, jeśli możesz, zrób go wcześniej.
- Makaron najlepiej dokończyć w sosie z odrobiną wody z gotowania, wtedy całość pięknie się emulguje.
- Parmezan ścieraj drobno i dodawaj na końcu, aby nie stracił aromatu i nie zrobił grudek w zbyt gorącym, suchym sosie.