Szynka pieczona w plastrach w naczyniu

2026-02-08 Autor przepisu Magdalena Urbaniak - moja_kuchnia_moje_zasady_

Szynka pieczona w plastrach w naczyniu
Autor o przepisie

Szynka pieczona w plastrach w naczyniu żaroodpornym to jeden z tych domowych obiadów, które robią „robotę” bez stresu: mięso wychodzi soczyste, aromatyczne i równo doprawione, a do tego powstaje pyszny sos do ziemniaków, kaszy albo pieczywa. Plastry pieką się szybciej niż duży kawałek szynki, więc łatwiej też trafić w idealną miękkość i uniknąć przesuszenia. To danie świetnie sprawdza się na rodzinny obiad, ale równie dobrze pasuje na ciepłą kolację, do lunchboxa, a nawet na kanapki na drugi dzień.

U mnie w domu takie pieczenie „w plastrach” pojawiało się zwłaszcza wtedy, gdy trzeba było nakarmić kilka osób i jednocześnie mieć pewność, że każdy dostanie swoją porcję mięsa z sosem. Pamiętam, jak jako nastolatka podkradałam najciemniej przypieczone brzegi z naczynia, zanim jeszcze danie trafiło na stół 😄. Dziś robię je po swojemu, ale trzymam się rodzinnego schematu: musztarda, czosnek, cebula i odrobina słodyczy dla równowagi. Przepis jest przeze mnie wielokrotnie przetestowany w domowej kuchni, dopracowany pod kątem czasu i temperatury, tak żeby szynka była krucha, a sos gęsty i wyrazisty.

Warto też pamiętać o jednej profesjonalnej zasadzie, którą stosuję przy pieczeniu wieprzowiny: mięso lubi odpocząć po pieczeniu, a sos z dna naczynia to skarb, który wystarczy dobrze „podnieść” i zbalansować smakiem. Dzięki temu nawet prosta szynka z piekarnika potrafi smakować jak z porządnej domowej restauracji.
Reklama

Wskazówki dotyczące gotowania

  • Szynka zachowała soczystość, gdy plastry miały podobną grubość, najlepiej około 1,5 cm.
  • Naczynie żaroodporne zostało przykryte na pierwszym etapie pieczenia, bo para pomaga zmiękczyć mięso i zbudować sos.
  • Czosnek nie został spalony, gdy wymieszałam go w marynacie z tłuszczem i musztardą, a nie posypałam nim wierzchu na sucho.
  • Sos nabrał głębi, gdy dodałam odrobinę bulionu i zeskrobałam smaki z dna naczynia pod koniec pieczenia.
  • Szynka lepiej się kroiła i nie puszczała tylu soków, gdy dałam jej 10 minut odpoczynku po wyjęciu z piekarnika.
  • Temperatura w środku mięsa była najpewniejszą wskazówką, gdy celowałam w 68–72°C, w zależności od preferowanej kruchości.
  • Cebula wyszła słodka i miękka, gdy ułożyłam ją pod spodem jako „poduszkę” i nie żałowałam jej ilości.

Składniki

    • Szynka wieprzowa bez kości: 1,2 kg
    • Cebula: 2 szt.
    • Czosnek: 4 ząbki
    • Musztarda dijon lub sarepska: 2 łyż.
    • Miód: 1 łyż.
    • Olej rzepakowy: 2 łyż.
    • Słodka papryka: 2 łyżeczki
    • Wędzona papryka: 1 łyżeczka
    • Maślanka lub jogurt naturalny: 150 ml
    • Bulion warzywny lub drobiowy: 150 ml
    • Sól: 1 łyżeczka
    • Pieprz czarny: 1 łyżeczka
    • Majeranek: 1 łyżeczka
    • Tymianek: 1 łyżeczka
    • Liść laurowy: 2 szt.
    • Ziele angielskie: 4 szt.

    Wykonanie przepisu

  1. 1. Przygotowanie mięsa: Szynkę umyłam, osuszyłam ręcznikiem papierowym i pokroiłam na równe plastry, mniej więcej po 1,5 cm, dzięki czemu każdy kawałek piekł się w podobnym tempie i nie miałam w naczyniu mieszaniny suchych i niedopieczonych fragmentów.
  2. 2. Marynata i doprawienie: W misce połączyłam musztardę, miód, olej, maślankę, słodką paprykę, wędzoną paprykę, majeranek, tymianek, sól oraz pieprz, a czosnek drobno posiekałam i wmieszałam w całość, aż powstała gładka, intensywnie pachnąca marynata.
  3. 3. Cebulowa podstawa: Cebule obrałam i pokroiłam w piórka, po czym rozsypałam je równą warstwą na dnie naczynia żaroodpornego, dorzuciłam liście laurowe i ziele angielskie, a całość skropiłam kilkoma łyżkami bulionu, żeby od razu zacząć budować sos.
  4. 4. Układanie plastrów: Plastry szynki obtoczyłam w marynacie, a następnie układałam je ciasno, lekko nachodzące na siebie, tworząc wachlarz, bo takie ułożenie pomaga utrzymać wilgoć i sprawia, że mięso dopieka się równomiernie.
  5. 5. Pierwszy etap pieczenia: Piekarnik rozgrzałam do 180°C góra-dół, naczynie przykryłam pokrywką lub szczelnie folią aluminiową i wstawiłam na 45 minut, aby mięso spokojnie doszło w parze i wytworzyło aromatyczny sos spod spodu.
  6. 6. Zrumienienie i redukcja sosu: Po 45 minutach zdjęłam przykrycie, wlałam resztę bulionu w miejsca, gdzie sos był najbardziej zredukowany, delikatnie poruszyłam naczyniem, żeby smaki z dna połączyły się z płynem, i dopiekałam jeszcze 20–25 minut, aż wierzch wyraźnie się zrumienił, a sos zgęstniał.
  7. 7. Odpoczynek i podanie: Po wyjęciu z piekarnika zostawiłam szynkę w naczyniu na 10 minut, żeby soki równomiernie wróciły do mięsa, a potem podałam plastry z cebulą i sosem z pieczenia; jeśli chciałam sos bardziej aksamitny, mieszałam go intensywnie łyżką i ewentualnie doprawiałam szczyptą soli lub pieprzu. 😋
Recepto autorius moja_kuchnia_moje_zasady_