Autor o przepisie
Szynka pieczona w plastrach z warzywami to jeden z tych obiadów, które pachną domem jeszcze zanim zdążę postawić talerze na stole. Soczyste mięso wieprzowe, miękka marchew, podsmażona cebula i pieczarki tworzą razem sycącą, bardzo „polską” kompozycję, która świetnie smakuje zarówno od razu po upieczeniu, jak i następnego dnia po podgrzaniu. To danie jest też wyjątkowo wdzięczne w planowaniu: robię je, gdy chcę ugotować obiad dla całej rodziny bez stresu, bo piekarnik wykonuje większość pracy 😊.
W moim domu takie mięso pojawiało się najczęściej w niedzielę. Pamiętam, jak moja mama układała plastry szynki w naczyniu, przekładała je warzywami i doprawiała tak, żeby zapach rozniósł się po całym mieszkaniu. Ja dopracowałam proporcje i czas pieczenia już na własnym stole, testując przepis wielokrotnie, aż uzyskałam efekt: mięso miękkie, ale nie rozgotowane, oraz warzywa pełne smaku, lekko karmelizowane na brzegach. To jeden z tych przepisów „z zeszytu”, który z czasem staje się jeszcze lepszy, bo znam go na pamięć i wiem, jak reaguje na różne kawałki szynki.
Lubię w nim również to, że nie wymaga egzotycznych składników. Wystarczą dobrej jakości plastry szynki wieprzowej, proste przyprawy i porządny bulion. Z kulinarnego punktu widzenia kluczem jest krótkie obsmażenie mięsa przed pieczeniem oraz odpowiednia ilość płynu w naczyniu, żeby szynka pozostała soczysta. Dzięki temu nawet plastry mogą wyjść miękkie i pełne aromatu, a sos z pieczenia aż prosi się o wytarcie kromką chleba.
Reklama
Wskazówki dotyczące gotowania
- Wybieram plastry szynki o grubości około 1,5–2 cm, bo wtedy nie przesuszają się w piekarniku.
- Przed pieczeniem szybko obsmażam mięso, żeby zamknąć pory i zbudować głębszy smak.
- Cebulę podsmażam do zeszklenia, a pod koniec pozwalam jej lekko się zrumienić, bo to daje naturalną słodycz sosu.
- Bulion wlewam gorący, dzięki czemu naczynie szybciej wraca do temperatury pieczenia.
- Naczynie przykrywam na początku, a dopiero pod koniec odkrywam, aby mięso i warzywa delikatnie się przyrumieniły.
- Po upieczeniu daję mięsu kilka minut odpoczynku, żeby soki równomiernie się rozeszły.
- Jeśli chcę bardziej „sosowy” efekt, łyżeczkę musztardy mieszam z bulionem i dopiero wtedy dodaję do naczynia.
- Do przyprawiania używam majeranku i pieprzu, bo te aromaty najlepiej podkreślają wieprzowinę w stylu domowym.